piątek, 11 sierpnia 2017

Kurki kiszone z macierzanką, w solance

Przyznam, że w tym roku pierwszy raz kiszę grzyby. Jakoś wcześniej o tym nie pomyślałam, a raczej sądziłam, że do kiszenia nadają się tylko opieńki i rydze. Rydzów dawno nie miałam okazji zbierać, a i opieńki jakoś ostatnimi laty nie dopisały.

Teraz postaram się nadrobić braki w tym temacie i będę dzielić się z Wami wynikami swoich poczynań jeśli tylko okażą się tak udane jak ten poniżej. Pierwsze były uszaki bzowe kiszone z papryką, ale kurki to zupełnie inna bajka.

Kiszone kurki bardzo mi smakują. Na pewno warto ich spróbować bo to ciekawy smak i tekstura. Ja już jestem pewna, że będę kisić je częściej. Tymczasem zastanawiam się jakie grzyby zakiszę jako kolejne.

kurka kiszona, pieprzniki jadalne kiszone, kiszonki, grzyby kiszone, fermentacja, przetwory, jak ukisic kurki, grzybki w sloiku,


Kurki kiszone w solance

czas przygotowania:  20 minut + kilka/kilkanaście dni kiszenia
składniki na 1 słoik poj. 0,9l:
  • 500 g świeżych kurek
  • 500-600 ml wody
  • 1 łyżeczka soli niejodowanej
  • 1 łyżeczka ziaren białej gorczycy
  • 3 łyżki miodu naturalnego o łagodnym smaku
  • 2-3 nieduże ząbki czosnku
  • kilka gałązek macierzanki piaskowej albo tymianku
  • ew. gałązka kopru z baldachem kwiatów

kurki kiszone, kureczki, kiszone grzyby, grzybki, grzybobranie, kiszenie grzybow, przetwory z grzybow, pieprzniki jadalne, jak zakisic kurki


Jak zakisić kurki?

Kurki do kiszenia powinny być świeże i niezbyt duże bo takie później będzie nam wygodnie jeść. Grzyby dokładnie oczyściłam pędzelkiem i szybko przepłukałam w zimnej wodzie. Nie moczyłam ich, a ewentualne pozostałości ściółki czy piasku opadną na dno podczas gotowania i kiszenia.

W garnku zagotowałam wodę. Wrzuciłam oczyszczone grzyby i gotowałam dosłownie minutę więc tylko tyle żeby straciły surowość. Odcedziłam, ale wodę z gotowania zachowałam. Przestudziłam ją, a następnie rozpuściłam w niej sól i miód.

Do wyparzonego słoika włożyłam obrane ząbki czosnku, połowę macierzanki i obgotowane grzyby. Dosypałam gorczycę i na wierzchu położyłam resztę tymianku oraz koper. To ważne bo gałązki zapobiegną  wypływaniu grzybków na powierzchnię. Całość zalałam zalewą. Słoik lekko zakręciłam i odstawiłam.

Koper dodaję prawie do wszystkich kiszonej bo przepadam za jego aromatem. W przypadku kurek można go pominąć jeśli nie kochacie go tak mocno jak ja. 

Kurki kisiły się przez kilka/kilkanaście dni. Początkowo fermentacja była dość gwałtowna więc dopiero kiedy się uspokoiła dokręciłam zakrętkę i przeniosłam słoiki w chłodniejsze miejsce niż kuchnia.

Kiszone kurki to fajna zagryzka, przekąska, składnik sałatek czy zup, do których możne, a nawet należy, wykorzystać także zalewę.

kureczki, pieprznik jadalny kiszony, kiszenie grzybow, grzyby kiszone, grzybobranie, przetwory, do spizarni

3 komentarze:

  1. Hmmm, jedyny problem na teraz to brak kurek w okolicy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja dawno kurek nie jadłam... od dzieciństwa chyba :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz swój komentarz i odwiedzisz mnie znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...