środa, 31 sierpnia 2011

Kotleciki z borowikowym serduchem w sosie grzybowym

Wystarczyło znaleźć kilka borowików żeby móc dodać je do pysznego obiadu. Nadały smaku, aromatu i leśnego charakteru kotlecikom a sos z suszu dopełnił całości.


składniki:

  • KOTLECIKI - 600 g łopatki wieprzowej
  • 40 g bułki tartej
  • 80 ml mleka
  • 1 jajko
  • ok. 100 g posiekanej drobniutko cebuli
  • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej w proszku
  • 1/3 łyżeczki chili w proszku
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 3 łyżeczki sosu sojowego grzybowego
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 1 cebula
  • do obtoczenia: mąka pszenna
  • do smażenia: olej

  • FARSZ - ok. 30 dkg świeżych borowików - prawdziwków albo podgrzybków
  • 1/2 małej cebuli
  • 1 łyżka masła
  • 1 czubata łyżka bułki tartej
  • do smaku: sól, pieprz ziołowy

  • SOS - 1 garstka suszonych borowików, krajanki
  • 1 łyżeczka masła
  • 1/2 małej cebuli
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki drobno posiekanej chili
  • ok. 50 ml białego wina
  • ok. 100 ml śmietanki kremówki
  • 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej


sposób przygotowania: SOS - grzyby zalałam 1 szkl. gorącej wody i odstawiłam pod przykryciem na ok. 15 min.. Cebulę i czosnek posiekałam. Na głębokiej patelni rozpuściłam masło, podsmażyłam przez chwilę cebulę z czosnkiem i chili, dodałam odcedzone i posiekane grzyby, smażyłam razem ze 2 minuty. Wlałam wino a po chwili wodę z moczenia grzybów. Dusiłam całość na małym ogniu ok. 15 min.. Śmietankę wymieszałam z mąką, dodałam do sosu i doprowadziłam do wrzenia, doprawiłam solą oraz pieprzem ziołowym. Dodałam mąkę bo śmietankę miałam rzadką, ale możecie z niej zrezygnować i dodać samą gęstą śmietanę.

FARSZ - grzyby oczyściłam i opłukałam, pokroiłam niezbyt drobno, w plasterki. Cebulę posiekałam. Podsmażyłam wszystko razem na patelni, na maśle, na dość ostrym ogniu żeby odparowała woda z grzybów. Na koniec dodałam bułkę tartą i przyprawiłam masę do smaku. Odstawiłam żeby przestygła.

KOTLECIKI - mięso zmieliłam. Bułkę tartą zmieszałam z mlekiem i dodałam do mięsa razem ze wszystkimi przyprawami. Dosypałam posiekaną drobniutko cebulkę, wyrobiłam masę dokładnie i odstawiłam na ok. 30 min.. Następnie podzieliłam ją na 6 części. Mokrymi rękami formowałam na dłoni duże placuszki, na każdy nakładałam po łyżce grzybów i starannie zlepiałam brzegi robiąc okrągłe, lekko spłaszczone kotlety. Obtoczyłam je lekko w mące i od razu kładłam na patelnię z rozgrzanym olejem. Smażyłam po ok. 4 - 5 min. z każdej strony żeby się zrumieniły a potem przykryłam patelnię i poddusiłam jeszcze kilka minut na malutkim ogniu..

Podałam polane sosem z dodatkiem klusek kładzionych koperkowych i surówki z miechunką

Surówka z miechunką, podejście drugie

Już jedną, podobną surówkę z miechunką robiłam. Bardzo mi zasmakowała i kupiłam drugie opakowanie tych złotych kuleczek. Surówki są podobne, ale muszę się oswoić z tym owocem zanim zacznę cudować.


składniki:

  • 80 g miechunki
  • 1 nieduża marchewka
  • kawałek jabłka
  • 2 łodygi selera naciowego razem z listkami - wzięłam te środkowe, delikatniejsze
  • po 1/2 strąka papryki żółtej i czerwonej
  • 5 łyżek jogurtu bałkańskiego, bardzo gęstego
  • 1 łyżeczka octu ryżowego
  • kawałeczek papryczki chili
  • do smaku: szczypta (albo 2) soli, cukru i papryki w proszku

sposób przygotowania: miechunkę obrałam z osłonek i dokładnie umyłam, każdą jagodę przekroiłam na połówkę a większe na ćwiartki. Pozostałe owoce i warzywa również oczyściłam. Marchewkę i jabłko starłam na tarce jarzynowej, skropiłam octem. Selera posiekałam w cienkie plasterki, papryki pokroiłam w niedużą kostkę, chili drobniutko posiekałam. Składniki zmieszałam, dodałam jogurt i doprawiłam do smaku. Podałam od razu po przygotowaniu.

Pyszna, chrupiąca surówka do obiadu.

Kluseczki kładzione koperkowe

Żałoczki lubią kluski a ja lubię robić kładzione bo to przecież chwila - moment. Nastawiam wodę w garnku i zanim się zagotuje już mam gotowe ciasto a potem tylko raz dwa macham łyżeczką i kolejne kluseczki lądują we wrzącej kąpieli.



Sałatka z mamutem

Fasolka to pyszne i wdzięczne warzywo, ale nie musi być tylko dodatkiem do obiadu. Świetnie się komponuje nie tylko z bułką tartą i masłem, ale także z innymi warzywami np. w słonecznej sałatce.


składniki:
  • 30 dkg fasoli mamut
  • 1/2 cebuli czerwonej
  • 1/2 strąka papryki czerwonej
  • 1/2 strąka papryki żółtej
  • 1/2 szkl. kukurydzy konserwowej
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 3 łyżki oleju słonecznikowego
  • 3 łyżki posiekanego koperku
  • do smaku: sól i pieprz mielony

sposób przygotowania:
olej wymieszałam z octem i cukrem, dodałam po szczypcie soli i pieprzu. Fasolkę opłukałam, przycięłam końcówki. Zalałam lekko osolonym i posłodzonym wrzątkiem, ugotowałam al'dente, odcedziłam. Jeszcze ciepłe strąki pokroiłam na 3 części i polałam sosem, wymieszałam, odstawiłam na 30 min.. Papryki pokroiłam w kostkę, cebulę posiekałam i sparzyłam na sitku. Papryki, kukurydzę, koperek i osączoną cebulkę dodałam do fasolki, oprószyć całość solą, pieprzem i dokładnie wymieszałam.

Sałatka jest lepsza gdy odstawimy ją na trochę aby smaki się przegryzły.

Cebulę sparzam bo taka jest lżej strawna. 

Bułeczki murarki - pszenne, pełnoziarniste, na serku

U nas takie przecięte przez środek duże, okrągłe bułki nazywają się murarki. Tylko, że są to białe  bułki, lekko omączone, ale kształt bardzo podobny więc wybaczcie mi taką nazwę, tak mi się skojarzyły. 


składniki:
  • 8 g suchych drożdży
  • ok. 100 ml lekko ciepłej wody
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 łyżki oleju
  • 1 duże jajko
  • 150 g bardzo miękkiego białego sera maślankowego
  • 1 i 1/2 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1 i 1/3 szkl. mąki pszennej luksusowej
  • do posmarowania: 3-4 łyżki mleka
  • do posypania: 3 łyżki otrąb pszennych prażonych

sposób przygotowania:
ser biały zmiksowałam z cukrem, olejem, jajkiem i solą. Drożdże rozmieszałam w letniej wodzie aż się rozpuściły. Do miski wsypałam obie mąki, dolałam masę serową i drożdże, wymieszałam dokładnie łyżką. I właściwie nic więcej robić nie trzeba. Wystarczy przykryć miskę czystą ściereczką i odstawić żeby ciasto rosło. Po ok. godzinie powinno podwoić swoją objętość.


Zagniotłam je lekko, podzieliłam na 4 części, każdą z nich znów na 4 i powstało 16 kawałków. Każdy uformowałam w kulkę. Ułożyłam je luźno na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i lekko spłaszczyłam. Odstawiłam do napuszenia znów przykrywając ściereczka. Po ok. 15 min. na każdej zrobiłam wcięcie tępą stroną noża prawie do samego spodu - nóż dobrze jest oprószać mąką żeby się nie przyklejał. Posmarowałam bułeczki mlekiem za pomocą pędzelka i oprószyłam otrębami i jeszcze na chwilę odłożyłam. Po 15 minutach wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 170 st. C i piekłam ok. 15 minut. Gorące przełożyłam na kratkę żeby swobodnie ostygły.

Poszczególne etapy wyrastania mogą być różne czasowo w zależności od temperatury pomieszczenia.

wtorek, 30 sierpnia 2011

Karczek w szmacianym sosie

To było mięciutkie mięso z dodatkiem ciekawego i bardzo smacznego grzyba, o lekko orzechowym posmaku - całość bardzo, bardzo pyszna.

Ale przypominam, że chociaż Szmaciak gałęzisty (siedzuń sosnowy - Sparassis crispa) jest grzybem jadalnym i bardzo smacznym to w Polsce podlega ścisłej ochronie. Można go zbierać i spożywać u naszych sąsiadów czyli w Niemczech i na Słowacji.



Cukinia duszona z pomidorami

To takie szybkie, letnie danie. Cukinia świetnie łączy się z pomidorami a zioła podkreślają całość swoim aromatem. Można taką potrawę podać jako samodzielne danie, doskonale smakuje ze świeżą bagietką. Można też podać je jako jarzynkę do mięsa.



składniki:

  • 1 niezbyt duża cukinia zielona
  • 1 niezbyt duża cukinia żółta
  • 1 duża cebula,
  • 1 puszka pomidorów pelati albo 3 spore pomidory świeże, ale mocno dojrzałe
  • ew. 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka masła
  • 1/2 pęczka grubego szczypioru
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1 łyżeczka tymianku
  • garść liści bazylii
  • do smaku: sól, cukier, chili w proszku

sposób przygotowania: Warzywa umyłam, ale cukinii nie obierałam - były dość młode z ładną skórką. Nie musiałam też wydrążać z nich środka bo miąższ nie był watowaty. Odcięłam tylko końce i pokroiłam cukinie w grube pół plastry. Cebulę po obraniu pokroiłam w kostkę. Pomidory przesiekałam na drobniejsze kawałki - jeśli zechcecie użyć świeżych to trzeba je najpierw sparzyć i obrać ze skórki a potem posiekać.
W rondlu rozgrzałam oliwę, zeszkliłam cebulę. Gdy zaczęła się złocić dorzuciłam cukinię i posiekany drobno czosnek, smażyłam razem 2 - 3 min. a następnie wlałam pomidory. Dosypałam oregano i tymianek, troszkę cukru, soli i chili. Dusiłam wszystko ok. 5 min. bo cukinia nie potrzebuje dużo czasu. Na koniec dosypałam posiekaną bazylię i dołożyłam masło dla smaku. Koncentratu nie dodawałam, ale można to zrobić i sos będzie wtedy bardziej esencjonalny. Danie posypałam grubo posiekanym szczypiorem i podałam ze świeżym pieczywem.




Sałatka awaryjna z kapusty pekińskiej

Wiem, wiem - świeża pekinka jest dostępna cały rok, ale dobrze mieć chociaż kilka awaryjnych słoiczków rożnych gotowych sałatek, prawda?

Pekińka jest wdzięcznym i łatwym z obróbce warzywem więc warto po nią sięgać. Ponieważ jest delikatniejsza w smaku i bardziej miękka niż biała kapusta to najlepiej przygotowywać z niej szybkie surówki.

Zobacz przepis na surówkę z kapusty pekińskiej, papryki i cebuli z sosem jogurtowym.






Deser jogurtowy z leśnymi jeżynami

Weekendowy, mały wypad do lasu nie był zbyt udany bo sucho i grzybki jakoś nie bardzo chcą rosnąć . . . Coś tam wpadło do koszyka, ale szaleństwa nie było. Wzdłuż leśnego traktu rosły krzewy jeżyn i te słodkie, pyszne owoce znacznie poprawiły mi humor. Większość zjedliśmy od razu, prosto z krzaka a troszkę nazbierałam do słoiczka, który awaryjnie mam w wypadowym plecaczku. Po powrocie szybko trafiły do deseru.


składniki:

  • ok. 1 , 5 szkl. świeżych leśnych jeżyn
  • 2 brzoskwinie
  • 2 jajka
  • 1/2 szkl. cukru
  • 1/2 l jogurtu naturalnego
  • 5 łyżeczek żelatyny
  • 1/2 szkl. wody
  • kilka kropli esencji waniliowej
  • 1 op. galaretki brzoskwiniowej w proszku

sposób przygotowania:
Wpadł mi w ręce pojemnik do przechowywania żywności i to w nim właśnie postanowiłam zrobić deser. Wyłożyłam go dwoma arkuszami folii spożywczej tak aby końce wystawały za brzegi naczynia. Jeżyny delikatnie opłukałam i osączyłam, brzoskwinie sparzyłam i obrałam ze skórki a miąższ pokroiłam w kostkę. Galaretkę rozpuściłam w 400 ml wody, odstawiłam do ostudzenia. Żelatynę zalałam zimną wodą a kiedy napęczniała wstawiłam szklankę z nią do gorącej wody i mieszałam zawartość aż żelatyna zupełnie się rozpuściła.

Jajka umyłam i sparzyłam wrzątkiem. Ubiłam je z cukrem na puszystą masą, do której następnie dodałam jogurt, esencję waniliową i ciepłą żelatynę - wlewałam ją pomału cały czas ubijając masę. Dodałam do masy owoce, lekko wymieszałam i wylałam masę do naczynia. Odstawiłam je aby masa stężała a gdy zastygła lekko na wierzch wylałam połowę tężejącej galaretki. Znów wstawiłam naczynie do lodówki, resztę galaretki też. Deser wyjęłam z naczynia przykładając do wierzchu odwrócony talerz i odwracając całość tak aby talerz znalazł się pod spodem. Deser sam opadł na niego, wystarczyło więc tylko zdjąć folię i przybrać deser "okruchami" z galaretki.

Szybka sałatka z puszkowych śledzi

Naszło nas na rybki z puszki. Żarłoczek je lubi więc zawsze mam jakieś zbunkrowane w zakamarkach spiżarki. Tyle, że On to lubi wyjadać je po prostu z opakowania zagryzając bułką - chyba wspomina wtedy stare, harcerskie biwaki a ja postanowiłam je rybeńki jakoś podrasować . . . jeśli coś takiego jest w ogóle możliwe . . .


składniki:
  • 2 puszki śledzia w pomidorach
  • 1 puszka 400 g kukurydzy konserwowej
  • 1 nieduża cebula
  • 2 - 3 łyżki gęstego majonezu
  • do smaku: sól, pieprz mielony, świeża bazylia

sposób przygotowania: Kukurydzę osączyłam. Ze śledzi odlałam na razie zalewę pomidorową a samą rybę lekko rozdrobniłam widelcem - tylko trochę bo to nie ma być pasta. Dodałam kukurydzę i posiekaną cebulkę. Lekko oprószyłam pieprzem i odrobiną soli, dodałam majonez i wlałam z powrotem trochę sosu od ryby, dosypałam trochę drobno posiekanej bazylii - wymieszałam bardzo delikatnie. Podałam z grzankami z chleba tostowego wieloziarnistego. Pysznie było!

Omlet z kiełbasą i groszkiem

Młody wrócił w środku nocy z zawodów a rano wstał tak głodny, że mógłby zjeść chyba konia z kopytami. Konia na stanie nie było, ale były jajka, kiełbasa i kilka innych składników a omlety są u nas zawsze mile widziane.


składniki:
  • 6 jajek
  • ok. 15 dkg kiełbasy paprykowej
  • 1 duża cebula
  • ząbek czosnku
  • ok. 1 szkl. groszku konserwowego
  • 2 pomidory
  • 2 łyżki posiekanego koperku
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki masła
  • 10 dkg sera żółtego Edamskiego
  • do smaku: sól, chili w proszku, pieprz mielony

sposób przygotowania: Obraną cebulę i kiełbasę pokroiłam w niedużą kostkę, czosnek posiekałam. Groszek osączyłam dokładnie z zalewy. Pomidory sparzyłam, obrałam ze skórki i pokroiłam w kosteczkę. Na patelni rozgrzałam olej. Wrzuciłam kiełbasę i cebulę, smażyłam mieszając aż się lekko zrumieniły. Dodałam pomidory, czosnek, doprawiłam solą i chili. Po chwili smażenia pomidory zaczęły się rozpadać więc dodałam groszek i koperek, wymieszałam.

Jajka wybiłam do dwóch miseczek - po 3 do każdej (albo po 2 bo możemy usmażyć 2 duże albo 3 mniejsze omlety). Doprawiłam je solą oraz pieprzem i roztrzepałam widelcem. Na patelni rozpuściłam 1 łyżkę masła, wlałam zawartość jednej miseczki. Smażyłam omlet podważając brzegi aby płynne jajko spływało pod spód. Kiedy wierzch omletu był prawie ścięty wyłożyłam na niego część kiełbasy z cebulą i groszkiem. Posypałam połową startego sera i przykryłam patelnię aby omlet się dosmażył a ser lekko rozpuścił. Przełożyłam na talerz i tak samo przygotowałam drugą/trzecią porcję.


poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Surówka z miechunką i opalone nogi

Podczas zakupów w markecie moją uwagę w dziale warzywniczym przyciągnęły nieduże koszyczki z dziwnym owocem - na etykiecie napisane było phisalis, ale sprzedawca powiedział, że jest też polska nazwa tego "czegoś" - miechunka. Obejrzałam, powąchałam i postanowiłam, że niecałe 6 zł/koszyczek nie majątek i przynajmniej spróbuję co to takiego.


Po przyjściu do domu wyguglałam sobie nazwę i oto czego się dowiedziałam:
Phisalis to owoc w rodziny psiankowatych pochodzący z Ameryki Południowej. Inaczej nazywa się go peruwiańską wiśnią albo miechunką jadalną. Te blisko spokrewnione z pomidorami intensywnie żółte albo pomarańczowe owoce wielkości dużych wiśni schowane są w jakby papierowym kwiecie.
Zawierają dużo potasu i sporą ilość witaminy C, B i E, mają lekkie działanie moczopędne. Smak jest przyjemny - pierwsze skojarzenie miałam z poziomkami i pomidorem, ale to może być tylko subiektywne odczucie. W każdym razie smakowały mi i jeszcze je kupię bo tę jedną porcję wykorzystałam do surówki.

składniki:
  • 100 g miechunki
  • po 1/2 strąka papryki żółtej i czerwonej
  • 1/3 niedużego zielonego jabłuszka
  • 3 śliwki odm. Mieszaniec
  • garść liści koperku
  • sok z cytryny
  • olej z pestek winogron
  • sól, cukier, chili w proszku

sposób przygotowania: Miechunkę obrałam z suchych osłonek, dobrze opłukałam - miałam wrażenie, że są z wierzchu jakieś tłustawe a woda lekko się spieniła -  taka pewnie uroda tych owoców. Z papryk i jabłka usunęłam gniazda nasienne, pokroiłam w paseczki. Ze śliwek wyjęłam pestki, pokroiłam na kawałeczki. Miechunkę poprzekrawałam na połówki i dodałam do reszty składników. Dosypałam porwane liście koperku. Całość skropiłam sokiem z połowy cytryny, niewielką ilością oleju, oprószyłam lekko solą, cukrem i chili - wymieszałam dokładnie. Podałam do pieczonych nóżek kurczakowych i ryży.

A nóżki były rumiane, jakby mocno opalone, upieczone na blasze - wcześniej je po prostu umyłam, osuszyłam. Natarłam solą, czosnkiem granulowanym, tymiankiem i chili. Poleżały sobie tak przygotowane w lodówce przez noc. Piekłam je ok. 40 min.  w 180 st. C - najpierw gdy się lekko zrumieniły dolałam na blaszkę nieco wody a potem polewałam mięso wytworzonym sosem.

Kruche pierożki pieczone ze śliwkami

Po raz kolejny wykorzystałam jeden z moich ulubionych przepisów na proste ciasto zagniatane z serem. Można z niego wycinać różne ciasteczka albo nadziewać owocami czy marmoladą. Szybko się robi a to ważne przy domowych głodomorkach.


składniki:

  • 250 g masła albo margaryny
  • 200 g sera białego półtłustego
  • ok. 2 szkl. mąki pszennej luksusowej
  • 1/3 łyżeczki soli
  • kilka kropli esencji waniliowej
  • kilka/kilkanaście śliwek - użyłam owoców odmiany Mieszaniec
  • 4 łyżki cukru zmieszanego z 1 łyżeczką cynamonu
  • 2 czubate łyżki cukru pudru
  • na lukier: cukier puder + sok z połowy cytryny i ew. odrobina wody

sposób przygotowania:
Do miski włożyłam miękkie masło, ser (jeśli jest grudkowaty to trzeba zmielić), dodałam sól, wanilię i mąkę - ręką zagniotłam miękkie, plastyczne ciasto. Jeśli będzie się Wam mocno kleiło to podsypcie trochę więcej mąki. Ciasto zawinęłam w folię spożywczą i odłożyłam na pół godzinki do lodówki. Śliwki umyłam, przekroiłam każdą na pół, usunęłam pestki. Każdą połówkę przyłożyłam przecięciem do cukru z cynamonem. Ciasto podzieliłam na 4 części, każdą rozwałkowałam niezbyt cienko i dużą filiżanką wycinałam koła. Na każdym położyłam pół śliwki i złożyłam kółko na pół, docisnęłam brzegi bardzo dokładnie palcami a następnie ząbkami widelca. Pierożki ułożyłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piekłam ok. 10 - 15 min. w piekarniku nagrzanym do 180st. C - kiedy ładnie się zrumienią są gotowe. Po ostudzeniu posmarowałam je lukrem utartym z cukru pudru i soku cytrynowego.

Wielkość, a co za tym idzie ilość ciasteczek, zależy od tego jak duże kółka będziemy wycinać i  jak duże kawałki owoców włożymy do środka.

Dżem dyniowo - jabłkowy

Nie robię dużej ilości owocowych przetworów bo nie bardzo mam je gdzie przechowywać - przecież muszę mieć duuużo miejsca na grzyby. Ale przynajmniej  kilkanaście słoiczków z dżemem dyniowo - jabłkowym muszę co roku mieć - jest taki pyszny, że zakochacie się w nim od pierwszej łyżeczki :-)


składniki:
  • ok. 1 kg mąższu dyni, najlepiej odmiana o mocno pomarańczowej barwie
  • ok. 1 kg jabłek odm. Antonówka
  • 2 szkl. cukru
  • 2 cytryny
  • 1 łyżka goździków (ok. 15 szt.)
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • ok. 1/2 szkl. filtrowanej wody

sposób przygotowania:
Dynię, sam miąższ bez skórki i pestek, pokroiłam w kostkę. Włożyłam do garnka, dodałam goździki, cukier i ok. 0 , 5 szkl. wody - dusiłam pod przykryciem na malutkim ogniu aż dynia zaczęła się rozpadać. Cytryny wyszorowałam, sparzyłam, otarłam z żółtej skórki i wycisnęłam sok. Jabłka umyłam, obrałam ze skórki, wydrążyłam gniazda nasienne. Miąższ pokroiłam w kostkę, polałam sokiem z cytryn. Kiedy dynia zmiękła dodałam jabłka z sokiem, skórkę cytrynową, wymieszałam i smażyłam - już bez przykrycia - aż jabłka się rozpadły a dżem zgęstniał (ok. 30 - 45 min.) - pod koniec smażenia wyłowiłam łyżką goździki. Na koniec dodałam cynamon, wymieszałam i po chwili wrzący dżem nałożyłam do wyparzonych słoików, zakręciłam wyparzonymi nakrętkami i odstawiłam do góry dnem, do ostygnięcia.

Cynamon dodajemy na końcu ponieważ dodany wcześniej może gorzknieć. Taki dżem jest doskonały do pieczywa, ale też można nim smarować i przekładać ciasta.

Chleb wieloziarnisty na drożdżach

To był mój pierwszy chleb upieczony samodzielnie :)

Jakoś do chlebków nie mam ani ręki ani zacięcia - wolę bułeczki. I Żarłoczki chyba też chociaż ten z różnościami w środku jest bardzo, bardzo smaczny. Przepis na bardzo podobny chleb krąży w sieci i pojawia się na wielu stronach więc nie będę przytaczała tutaj żadnego adresu żeby nikogo nie urazić ani nie wyróżniać, bo chyba nikt nie wie kto upiekł go pierwszy.

chleb pszenny z ziarnami, chleb wieloziarnisty, chleb drozdzowy, drozdze, ziarna, chlebek, domowa piekarnia, bochenek, domowy chleb, moje wypieki,
chleb z ziarenkami - maj'2017

niedziela, 28 sierpnia 2011

Surówka - dyniówka

Surówka z dyni jest bardzo dobra dla naszej kobiecej cery chociaż męskiej też raczej nie zaszkodzi. Jest soczysta i pyszna, idealnie pasuje do dań mięsnych np. do pieczonej cielęciny albo jakichś kotletów.

Dynia i marchewka zawierają m.in. dużo karotenu więc jedząc je często poprawiamy koloryt skóry. Pamiętajmy, że karoten i witaminy są lepiej przyswajalne w połączeniu z tłuszczem więc dodanie chociaż niewielkiej  ilości dobrego oleju albo oliwy jest konieczne. Całość uzupełniają ziarna sezamu i dyni a smak podkręca kolendra.

Spróbujcie też surówki z kapusty i dyni bo ma bardzo ciekawy smak.


surowka dyniowa, dynia, surowka dyniowka, co zrobic z dyni, soczysta suroweczka dyniowo marchewkowo jablkowa, zdrowa surowka

Placki z ziemniaków i kurek z sosem jogurtowo-śliwkowym

I znowu kurki :-) Co ja poradzę, że je lubię? Przygotowywałam porcje do zamrożenia, na zimę,  i zostało mi trochę obgotowanych grzybków.


składniki:

  • 6 ziemniaków
  • 3/4 szklanki zblanszowanych, osączonych kurek
  • 1 cebula
  • 1 jajko
  • 4 - 5 łyżek mąki pszennej
  • 1 łyżka masła
  • do smażenia: olej,
  • do smaku: sól, pieprz ziołowy

  • SOS - 250 ml jogurtu greckiego
  • 6 śliwek z zalewy octowej
  • 2 łyżki sosu śliwkowego TaoTao
  • 1 łyżeczka sosu chili
  • dodatkowo: natka pietruszki

sposób przygotowania:
Śliwki z zalewy octowej posiekałam drobno i dodałam do jogurtu. Doprawiłam sosem śliwkowym i chili oraz odrobiną soli, dosypałam też trochę drobno posiekanej natki.

Cebulę obrałam i bardzo drobno posiekałam, tak samo posiekałam kurki. Na patelni rozgrzałam masło i podsmażyłam rozdrobnione składniki aż cebula się zeszkliła i odparował nadmiar płynu, odstawiłam do przestygnięcia. Ziemniaki obrałam i starłam tak jak za zwykłe placki. Dodałam przesmażone grzyby z cebulką, jajko, mąkę i doprawiłam masę solą oraz ziołowym pieprzem, wymieszałam dokładnie. Smażyłam placki nakładając masę łyżką na patelnię z rozgrzanym olejem. Rumiane z obu stron zdejmowałam na ręcznik papierowy żeby odsączyć nadmiar tłuszczu. .

Placki podałam na gorąco, polane sosem śliwkowym i posypane natką.

Małe knedelki a w środku śliwka z orzeszkiem

Knedle robię na różne sposoby i z różnymi owocami. Pyszne są knedle truskawkami, z morelami, wiśniami.... Ciasto może być z samych ziemniaków, serowe albo mieszane, ale chyba najbardziej lubiane są właśnie takie śliwkowe z węgierkami. Węgierki, nieduże, łatwo się zalepia ciastem i są dla mnie zwiastunem zbliżającej się jesieni . . .

Chcesz zrobić takie tradycyjne, prawdziwe Knedle ze śliwkami ? Bardzo proszę :)







Placuszki pszenno-żytnie z bananami

W niektóre weekendy udaje nam się zrobić mały wypad do wiejskiego domku znajomego. Cisza, spokój i zielona okolica sprawiają, że nawet 1 czy 2 dni tam spędzone pozwalają naładować baterie na następny tydzień. Czas tam płynie jakoś wolniej, jakby nawet leniwie . . . A jedzenie podane na pokrytym zieloną ceratą stole też smakuje jakoś inaczej i lepiej. Cóż, maślanka i jajka takie prawdziwe, od zaprzyjaźnionej sąsiadki, nadają całkiem inny wymiar.


Banany wzięłam z domu jako prowiant na wycieczkę do lasu, ale jak to z bananami bywa poobijały się nieco w podróży i mogły się zupełnie rozciapciać w plecaku. Wykorzystałam je więc na śniadanie.

2 jajka roztrzepałam z 1,5 szkl. maślanki i 1/3 łyżeczki soli. Dosypałam 3/4 szkl. mąki żytniej razowej typ 2000 i cały czas mieszając dosypałam jeszcze ok. 1 szkl. mąki pszennej luksusowej - ciasto powinno być dość gęste, ale trochę lejące a ilość mąki zależy także od gęstości maślanki i wielkości jaj. Do ciasta dodałam jeszcze 1 czubatą łyżeczkę cukru waniliowego. Obrałam i pokroiłam w kostkę 4 dojrzałe banany, dodałam do ciasta i wymieszałam. Na koniec oprószyłam ciasto 1 łyżeczką sody, kilka energicznych ruchów łyżką żeby ją wmieszać i już można smażyć. Na patelnię z rozgrzanym olejem nakładałam porcje ciasta i smażyłam placuszki na rumiano z obu stron. Po zdjęciu z patelni osączyłam je z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym i posypałam cukrem - zwykłym bo tylko taki miałam . . .

sobota, 27 sierpnia 2011

Cukinia zapiekana z farszem kurkowym

Cukinia to kolejne warzywo, które doskonale łączy swój smak z grzybami. Jest taka delikatna, że nie zagłusza aromatu grzybów. Wystarczy jeszcze odrobina przypraw i pyszne danie gotowe.


składniki:

  • 1 szczupła żółta cukinia (dł. ok. 20 cm)
  • ok. 30 dkg świeżych kurek
  • 1/3 strąka papryki żółtej
  • 2 małe cebulki dymki razem ze szczypiorkiem
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 50 gram serka topionego (pół kostki)
  • 1 łyżka listków natki pietruszki
  • 1 kromka bułki (sam miąższ)
  • 1 łyżka oliwy lub oleju
  • 2 plasterki sera żółtego
  • do smaku: sól, pieprz mielony

sposób przygotowania: Cukinię umyłam, odcięłam końce, przekroiłam wzdłuż na pół i łyżeczką delikatnie usunęłam pestki, oprószyłam wnętrze solą. Kurki oczyściłam, opłukałam i osączyłam, większe sztuki pokroiłam. Na patelni rozgrzałam olej, podsmażyłam posiekaną całą dymkę, dodałam grzyby i posiekany czosnek, smażyłam kilka minut. Następnie dodałam pokrojony na kawałki serek i mieszałam aż się rozpuścił, na koniec dosypałam pokrojoną w kostkę paprykę i doprawiłam całość solą oraz pieprzem. Bułkę pokroiłam na mniejsze kawałki i zmiksowałam razem z natką pietruszki na proszek. Cukinię osuszyłam papierowym ręcznikiem, wnętrze posypałam bułką z natką, napełniłam farszem z kurek, wierzch także posypałam bułką i ułożyłam paseczki sera żółtego. Zapiekałam ok. 20 - 30 min. w piekarniku nagrzanym do 160 st. C. Podałam na gorąco.

Można wykorzystać zieloną cukinię albo małego kabaczka.

piątek, 26 sierpnia 2011

Bomba serowo - malinowa

Tak gorąco było dzisiaj, że nie zamierzałam nawet włączać piekarnika, ale czeredka domagała się przyrzeczenia, że nie zabraknie deseru. Zrobiłam więc coś bardzo prostego na zimno, taki serniczek. Dobrze, że zrobiłam w dwóch miseczkach bo jedną już rozpracowali . . .


składniki:

  • ok. 600 g świeżych malin
  • 500 g sera białego 3-krotnie mielonego
  • 2 jajka
  • 3/4 szkl. cukru drobnego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 4 lekko czubate łyżeczki żelatyny w proszku
  • 1 op. galaretki brzoskwiniowej w proszku
  • 3 brzoskwinie
  • sok z połowy cytryny
  • trochę cukru

sposób przygotowania:
Na początku trzeba naszykować formę albo miskę - jedną dużą albo 2 mniejsze - ja wzięłam 2 niezbyt duże miski, każda pojemności nieco ponad 1/2 litra. Posmarowałam je wewnątrz cieniutko olejem i wyłożyłam folią spożywczą żeby potem bez problemu wyjąć z nich deser.

Maliny przebrałam, jakoś ich nigdy nie płuczę chociaż może powinnam? . . . Brzoskwinie sparzyłam, obrałam ze skórki, pokroiłam w kostkę. W garnuszku zagotowałam 1,5 szkl. wody z sokiem z cytryny i 2 łyżkami cukru. Obgotowałam kawałki brzoskwiń przez minutę, wyjęłam je i osączyłam a w gorącym płynie rozpuściłam galaretkę w proszku.

Jajka umyłam dokładnie, sparzyłam. Wybiłam do miski, utarłam z cukrem do białości. Następnie dodałam ser, esencję i wymieszałam. Na koniec dodałam żelatynę dobrze rozpuszczoną w 1/3 szkl. gorącej wody. Do masy dodałam połowę malin i pokrojone brzoskwinie. Przełożyłam masę do misek, wyrównałam powierzchnię. Odstawiłam do lodówki, do stężenia. Kiedy deser zatygł na wierzch wylałam ostudzoną, tężejącą galaretkę brzoskwiniową. Zostawiłam w lodówce na kilka godzin. Resztę malin (kilka zostawiłam do dekoracji) przełożyłam do rondelka, dodałam 1 - 2 łyżki wody i 2 łyżki cukru. Zagotowałam na małym ogniu aż maliny puściły sok. Przetarłam przez sito i ostudziłam.

Stężały deser wyjęłam na talerz odwracając miskę do góry dnem. Zdjęłam folię. Polałam musem malinowym i przybrałam całymi malinami.


Ziemniaki zapiekane z farszem kurkowo - orzechowym

Ziemniaki i grzyby doskonale do siebie pasują, szczególnie te podlaskie :-) a skoro lubię bardzo oba te składniki więc pora je połączyć w jedno pyszne danie. Oba, razem zapieczone, smakują doskonale i zadowolą nawet największe marudy.



Ryż z jabłkami

To kolejna potrawa z serii - smaki dzieciństwa - bo kto jej nie pamięta ze swojego domu? Nasze Mamy i Babcie  robiły takie dania a teraz my robimy je swoim dzieciom. Ale starsze Żarłoki też taki ryż baaardzo lubią :-)


składniki:
  • 1 szklanka ryżu - ja użyłam białego, długoziarnistego
  • 1 łyżeczka masła
  • 3 - 4 duże jabłka
  • 3 - 4 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka przyprawa 'karmel z wanilią'
  • 1 łyżeczka cynamonu mielonego
  • kilka łyżek jogurtu greckiego
  • do smaku: cukier, sól


sposób przygotowania: ryż dobrze wypłukałam - trzeba płukać zimną wodą aż wypływająca woda będzie przeźroczysta. Zalałam go w garnku 2 szkl. wody, dodałam masło, 1 łyżeczkę soku z cytryny i 1/3 łyżeczki soli. Gotowałam na malutkim ogniu, pod przykryciem, aż wchłonął cały płyn. Miękki wymieszałam z ok. pięcioma łyżkami jogurtu (jak ktoś lubi to może dodać więcej), cukrem (do smaku - jak kto lubi) i przyprawą "karmel z wanilią".

W czasie gotowania ryżu obrałam jabłka i po usunięciu gniazd nasiennych pokroiłam je w kostkę. Dodałam sok z cytryny, 1 łyżkę cukru i troszkę wody, 3 - 4 łyżki. Dusiłam w rondelku kilka minut aż zmiękły, ale nie rozpadły się zupełnie.

Nałożyłam porcje ryżu na talerze, obłożyłam duszonymi jabłkami i oprószyłam cynamonem.

Ciasto czekoladowe ze śliwkami

Nie tylko mnie podobają się akcje gotowania czy pieczenia w/g jednego przepisu przez wiele osób, często oddalonych od siebie o setki czy nawet tysiące kilometrów. Przepis podaje jedna osoba a reszta przygotowuje danie czy ciasto mniej lub bardziej trzymając się oryginału. Fajna zabawa i można porównać potem nie tylko zdjęcia, ale także pogadać na czacie o ew. trudnościach czy zmianach w recepturze.

Dzisiaj ciasto w/g przepisu, który zaproponowała Kasia




czwartek, 25 sierpnia 2011

Kotleciki mielone ze szpinakiem, fetą i papryką

Dziś kolejna odsłona wspólnego gotowania. Razem ze mną kotlety smażyły: Prezydentowa, BaBka, Kaja i Kasia.

Czyj był pomysł na pyszny obiad możecie zgadywać 3 razy :-))) No oczywiście, że Prezydentowej :D



składniki:
  • KOTLECIKI - 500g łopatki wieprzowej b/k
  • 1 duże jajko
  • 1 sucha bułka typu kajzerka
  • ok. 3/4 szkl. mleka
  • 1 średnia cebula
  • 1 , 5 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 0 , 5 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku

  • FARSZ - 150 g szpinaku, ja miałam mrożony, ale taki grubo siekany
  • 1 bardzo duży ząbek czosnku
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka suszonych ziół prowansalskich
  • 3 łyżki śmietany - dałam słodką kremówkę
  • 1 łyżeczka mąki pszennej
  • do smaku: sól, pieprz mielony
  • ok. 100 g sera typu feta, u mnie kremowo-kanapkowy Attikos
  • papryka - wzięłam po kawałku świeżej czerwonej i żółtej, ale można dodać konserwową

  • kilka łyżek otrąb pszennych prażonych do obtoczenia kotlecików
  • olej do smażenia

sposób przygotowania:
bułkę namoczyłam w mleku, odcisnęłam, zmieliłam razem z mięsem. Dodałam drobniutko posiekaną cebulę, jajko i przyprawy, wyrobiłam masę dokładnie, odstawiłam do lodówki na ok. 30 min..

Szpinak zostawiłam na talerzyku żeby się rozmroził i odcisnęłam z wody. Na patelni rozgrzałam masło, podsmażyłam posiekany czosnek, dodałam szpinak i suszone zioła, smażyłam na niedużym ogniu ok. 5 minut. Dodałam śmietankę, mąkę i doprawiła do smaku solą oraz pieprzem - soli odrobinę bo do środka kotletów dodajemy słony ser. Podsmażony szpinak zostawiłam żeby wystygł.

Ser  powinnam pokroić w słupki, ale mój był zbyt miękki :-) Paprykę za to pokroiłam w cienkie paseczki. Masę mięsną podzieliłam na 6 części. Każdą rozpłaszczyłam na dłoni na placuszek. Na środek nałożyłam po łyżce szpinaku, czubatej łyżeczce sera i kilka paseczków papryki - ostrożnie zlepiłam brzegi formując owalne kotleciki. Obtoczyłam je w otrębach. Smażyłam na rozgrzanym oleju po kilka minut z każdej strony aż ładnie się zrumieniły. Na koniec przykryłam patelnię na jakieś 2 - 3 minuty i dosmażyłam je na malutkim ogniu.

Podałam z ziemniakami i surówką z ogórka.

Kotleciki wyszły bardzo smaczne - ja nie przepadam za szpinakiem, ale całość ładnie się komponowała i zjedliśmy je z przyjemnością.

Placki z wątróbki

Trochę znudziła mi się smażona wątróbka i chciałam coś pokombinować. Z tych kombinacji wyszły bardzo dobre placki, które z powodzeniem można podać na obiad czy kolację, z dodatkiem sezonowej surówki.


składniki:
  • 500 g wątróbki drobiowej
  • 2 jajka
  • 1 czerwona cebula
  • kilka łyżek mąki pszennej
  • 2 łyżki miękkiego masła
  • 3 łyżeczki ziaren sezamu - następnym razem dodam więcej :-)
  • 1/2 pęczka koperku
  • do smaku: sól, pieprz ziołowy, papryka mielona słodka
  • olej do smażenia

sposób przygotowania: wątróbkę opłukałam, dobrze osuszyłam, usunęłam żyłki. Przełożyłam do miski, wbiłam jaja, dodałam masło i grubo pokrojony opłukany koperek, zmiksowałam blenderem na gładką masę. Następnie mieszając stopniowo dodawałam mąkę, kilka łyżek - masa powinna być gęsta ale nie sztywna - mniej więcej taka jak na racuchy. Dodałam posiekaną drobno czerwoną cebulę, sezam, doprawiłam do smaku solą, pieprzem i papryką. Smażyłam placuszki nakładając je łyżką na rozgrzaną patelnię z olejem. Gdy zrumieniły się z jednej strony przewracałam na drugą i dosmażałam. Osączyłam z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym. Podałam z pieczywem - mnie smakowały z dodatkiem pomidora.

Żytnie grzanki z zieloną pastą

Lubicie pastę z jajek? Na pewno bo chyba wszyscy lubią :-) Zwykle robię ją po prostu z samych jaj dodając tylko majonez i przyprawy, ale dzisiaj wrzuciłam prawie całe zielsko jakie miałam w domu a nawet trochę rzeżuchy. Sieję ją dość często bo lubię.


składniki:

  • 6 jajek
  • 1 puszka groszku konserwowego,
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • 1/2 pęczka koperku
  • 6 czubatych łyżek rzeżuchy
  • 3 - 5 łyżek majonezu
  • do smaku: pieprz ziołowy, sól

sposób przygotowania:
Jaja ugotowałam na twardo, ostudziłam, obrałam ze skorupek. Zieleninę opłukałam i dokładnie osuszyłam. Groszek (puszka 400g) osączyłam z zalewy. Przygotowane składniki umieściłam w misce, oprószyłam przyprawami, dodałam majonez i zmiksowałam dokładnie na gładką masę - ja zrobiłam to blenderem. Spróbowałam i jeszcze odrobinę doprawiłam.

Taka pasta doskonale smakuje ze świeżym pieczywem, ale ja podałam ją na grzankach z razowego, żytniego chleba posypując jeszcze zieleniną.

środa, 24 sierpnia 2011

Potrawka ze świeżych ogórków

Skąd mi się wziął pomysł na to danie to nie mam pojęcia. Kiedyś czytałam, że ogórki można dusić, ale nigdy takich nie jadłam. Najwyższa pora żeby spróbować. Powiem Wam, że wyszło bardzo smaczne danie i ogórki na ciepło jeszcze u mnie zagoszczą.


składniki:
  • prawie 2 szkl. pokrojonych grubo świeżych ogórków
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 czubata łyżeczka posiekanej ostrej papryczki
  • 4 łyżki posiekanej dymki
  • 1 łyżka posiekanego koperku
  • 4 - 5 plasterków szynki wędzonej, gotowanej
  • 1/2 szkl. ugotowanych ziaren fasoli szparagowej
  • 1 czubata łyżka masła
  • 1 mała łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka sosu sojowego jasnego
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • do smaku: sól, cukier

sposób przygotowania: Do dania wzięłam nieduże ogórki gruntowe - miały jędrne środki więc nie musiałam ich usuwać i nie obierałam ich też ze skórki. Pokroiłam je w grube pół plastry. Ziarna fasoli szparagowej to po prostu wyłuskane z ostatnich już strąków ziarenka przerośniętej fasoli, ugotowane w niewielkiej ilości wody.    

Na patelni rozpuściłam masło. Dodałam pokrojoną na paseczki szynkę, czosnek, papryczkę i dymkę, smażyłam razem przez kilka chwil. Dorzuciłam ogórki i fasolkę, wlałam ok. 1/3 szkl. wody i dusiłam pod przykryciem kilka minut aż kawałki ogórków zrobiły się tak jakby lekko szkliste. Wtedy oprószyłam je 3 - 4 szczyptami cukru, dolałam ocet ryżowy i sos sojowy, dusiłam jeszcze chwilę. Dodałam koperek a także mąkę rozrobioną w niewielkiej ilości zimnej wody. Gdy sos zgęstniał doprawiłam do smaku odrobiną soli i już.

Można zjeść samo albo z pieczywem czy ryżem.

Tartaletki z serem i śliwkami

Tartaletki są fajne bo to takie małe torciki albo, jak w tym przypadku, serniczki - jedna na łepka i już. Nie trzeba kroić, dzielić, nikt nie marudzi. No i są większe od babeczek :-)


składniki:

CIASTO - 1 szkl. mąki pszennej
1 szczypta soli
100 g masła
3 czubate łyżki bardzo drobno posiekanych albo zmielonych orzechów włoskich
1 jajko
2 łyżki cukru trzcinowego Muscovado

MASA - 25 dkg sera/twarożku naturalnego półtłustego np.President albo sera białego zmielonego
1 łyżeczka soku z cytryny,
2 płaskie łyżki budyniu waniliowego (w proszku)
1 żółtko
1 czubata łyżeczka cukru waniliowego
3 łyżki cukru zwykłego

6 orzechów laskowych, łuskanych
15 śliwek węgierek

na polewę: 0,5 szkl. wody
1 łyżeczka żelatyny
2 łyżki cukru
1 łyżka soku z cytryny

sposób przygotowania: Zamrożone masło starłam na tarce jarzynowej, dodałam do przesianej mąki. Dodałam cukier, sól, orzechy, wbiłam jajko i orzechy, zagniotłam. Ciasto włożyłam do woreczka i schowałam na ok. 1 godz. do lodówki. Po tym czasie wyjęłam i rozwałkowałam na posypanym mąką blacie na grubość ok. 3 mm. Płat ciasta nałożyłam na stojące obok siebie foremki. Odcięłam nadmiar i palcami docisnęłam ciasto dokładnie do ścianek foremek. W cieście jest sporo masła więc foremek nie trzeba niczym smarować.

MASA: Żółtko utarłam z cukrem zw. i waniliowym na puszystą masę, dodałam ser, sok z cytryny i proszek budyniowy, wymieszałam bardzo dokładnie. Gotową masę wyłożyłam w równych częściach do naszykowanych foremek z surowym ciastem.
Śliwki umyłam, osączyłam dokładnie, przecięłam wzdłuż na dwie połówki, usunęłam pestki. Na masie serowej, surowej, ułożyłam po 5 połówek śliwek - jak płatki kwiatka. Tartaletki wstawiłam do nagrzanego do 180st. C piekarnika i piekłam ok. 30 - 35 min.. Upieczone odstawiłam do przestygnięcia. Dopiero chłodne wyjęłam delikatnie z foremek. Na środku każdej położyłam jeszcze po orzeszku laskowym.

POLEWA: Wodę zagotowałam, dodałam cukier i sok z cytryny. Po zdjęciu z ognia dodałam żelatynę i mieszałam aż dokładnie się rozpuściła. Odstawiłam do ostygnięcia. Przy pomocy pędzelka posmarowałam powierzchnię tartaletek tężejącą polewą galaretkową i odstawiłam je do schłodzenia na ok. 1 godzinę.


Podana ilość składników wystarczy na 6 tartaletek śr.11 cm

Pikle warzywne czyli zapasy na zimę

Nie mam działki ani ogródka więc bazuję na kupionych warzywach, ale lubię mieć w domu pod ręką trochę słoików z przetworami. Przyprawiam je w/g własnego smaku i dodaję składniki jakie lubimy. Zimą sięgając po takie słoiki przywołuję letnie, słoneczne dni. Takie pikle mogą być dodatkiem do kanapek albo dań mięsnych. Można je także dodawać do różnych sałatek.


składniki:

  • 1/2 średniego białego kalafiora
  • 1 strąk papryki czerwonej
  • 1 strąk papryki żółtej
  • 2 średnie marchewki
  • 1/2 średniego brokuła
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 strączka papryczki chili

  • ZALEWA: 4 szkl. filtrowanej wody
  • 1 szkl. octu spirytusowego 10%
  • 6 ziarenek ziela angielskiego
  • 3 liście laurowe
  • 1 czubata łyżka soli
  • 1/2 szkl. cukru

  • 1 , 5  l wody i po 1 łyżce soli oraz cukru do obgotowania warzyw

sposób przygotowania:
Wodę zagotowałam z octem i przyprawami. Gotowała się ok. 15 minut żeby wydobyć aromat przypraw a następnie ją przecedziłam.

Wszystkie warzywa umyłam i osączyłam. Marchewkę oskrobałam, czosnek obrałam z łupinek, z papryk usunęłam gniazda nasienne. Z kalafiora i brokuła odcięłam łodygi a kwiatostany podzieliłam na małe różyczki. Czosnek pokroiłam na cienkie plasterki, marchewkę w krążki, chili w cieniutkie paseczki, papryki w grube paski, z gałązek natki oberwałam liście.

W garnku zagotowałam wodę, dodałam sól i cukier, wrzuciłam samą marchewkę, gotowałam ok. 3 min., wyjęłam łyżką cedzakową i wrzuciłam różyczki kalafiora, gotowałam 2 min., wyjęłam. Następne w kolejce były brokuły, które gotowałam tylko ok. 1 min., odcedziłam. Obgotowane warzywa ułożyłam ciasno warstwami w słoikach (ale nie ugniatałam) przekładając je listkami natki, plasterkami czosnku i kawałeczkami chili. Zalałam marynatą. Zakręcone słoiki pasteryzowałam ok. 15 - 20 min. w zależności od wielkości.

Jeśli zalejemy zawartość słoików gorącą marynatą do pasteryzujemy słoje wstawiając je do gorącej wody. Jeśli jednak zalewa będzie już zimna to słoje wstawiamy do zimnej wody, żeby nie popękały, i czas pasteryzacji liczymy od zawrzenia wody w garnku. Na dno garnka, w którym pasteryzujemy słoiki dobrze jest włożyć złożoną na czworo ściereczkę albo gazetę - słoiki nie będą się obijać i dzwonić. Woda w garnku podczas pasteryzacji powinna tylko lekko wrzeć.

Zupa dyniowa na ostro

Zaczął się czas dyni a ja bardzo ją lubię. Już lubię bo kiedyś jakoś nie przepadałam. Prześladowała mnie zmora z dzieciństwa w postaci zupy dyniowej na mleku z zacierkami. Straszydło zostało jednak przegonione innymi wersjami dyniówek, takimi jakie trafiają w mój smak i gust. Oto jedna z nich.


składniki:

  • ok. 2 szkl. miąższu dyni pokrojonego w niedużą kostkę
  • 2 ziemniaki
  • 1 cebula czerwona
  • 1/2 papryczki chili - ilość w/g własnego smaku bo każdy inaczej odczuwa ostrość
  • 2 łyżki oliwy lub masła klarowanego
  • po 1/4 łyżeczki mielonego kuminu, kolendry, cynamonu
  • 3 - 4 szkl. wywaru warzywnego
  • do smaku: sól, odrobina cukru
  • do przybrania: szczypiorek, chili, posiekana cebula czerwona

sposób przygotowania:
Ziemniaki obrałam i pokroiłam w kostkę. Cebulę posiekałam i zeszkliłam w garnku na rozgrzanym tłuszczu. Do podsmażonej cebulki dosypałam przyprawy (kumin, kolendrę, cynamon) i posiekane drobniutko chili bez pestek. Smażyłam kilka chwil mieszając aż uwolnił się aromat przypraw. Następnie wrzuciłam pokrojone ziemniaki i dynię, chwilę smażyłam mieszając żeby warzywa obtoczyć w przyprawach. Całość zalałam wywarem jarzynowym i gotowałam na małym ogniu ok. 20 - 30 min. - warzywa muszą się rozpadać i naturalnie zagęścić zupę. Na koniec przyprawiłam całość solą i odrobiną cukru. Podawałam przybraną cebulką, chili i szczypiorkiem.


Jajecznica z pomidorami

Wszyscy wiedzą, że jesteśmy jajowi, ale przecież zwykła jajecznica też może się znudzić. Dlatego staram się ją urozmaicać przez dodawanie różnych składników dzięki czemu nigdy nie jest taka sama. Pomidory to jeden z klasycznych dodatków do jajek - fajnie razem smakują.


składniki:

  • 6 jajek
  • 2 plasterki wędzonego podgardla
  • 15 sztuk pomidorków koktajlowych
  • 1 cebula biała
  • do smaku: sól ziołowa, pieprz czarny mielony
  • do smaku: przyprawa 'suszone pomidory z czosnkiem i ziołami'

sposób przygotowania:
Pomidorki po umyciu i osuszeniu pokroiłam na ósemki. Cebulę dość drobno posiekałam. Podgardle (jeśli ktoś woli może wziąć wędzony boczek) pokroiłam w kostkę i smażyłam na rozgrzanej patelni żeby wytopił się tłuszcz - skwarki zdjęłam na talerzyk. Na pozostały na patelni tłuszczyk wrzuciłam cebulę a gdy ta się zeszkliła dodałam pomidorki. Posoliłam całość lekko i oprószyłam przyprawą "suszone pomidory z czosnkiem i bazylią" dodając jej ok. 1 czubatej łyżeczki. Gdy odparował nadmiar wody z pomidorów wlałam, wybite wcześniej do miseczki i roztrzepane lekko, jajka. Smażyłam aż się ścięły doprawiając solą i świeżo mielonym pieprzem. Podałam ze świeżym chlebem posypując skwarkami.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...